
Ryczałt nie ma charakteru bezwzględnego
„Nie jest tak, że możliwość zastosowania art. 410 k.c. jest zawsze wykluczona w wypadku ustalenia wynagrodzenia wykonawcy jako ryczałtowego, gdyż w przeciwnym razie podważony zostałby sens zastrzegania takiego wynagrodzenia, a stosowanie art. 410 k.c. jest obejściem regulacji art. 632 k.c. Dla prawidłowego rozstrzygnięcia, czy wykonawcy należy się dodatkowe wynagrodzenie na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu konieczne jest wnikliwe przeanalizowanie - z uwzględnieniem reguł wynikających z art. 65 § 1 i 2 k.c. - treści umowy stron i ustalenie, jakie prace zostały w umowie przewidziane. W wypadku ustalenia, iż prace wykonane są pracami uzgodnionymi, dodatkowe wynagrodzenie nie przysługuje, nawet jeśli rozmiar prac zwiększył się lub zwiększyły się koszty ich wykonania. Inaczej zaś, gdy okaże się, iż określając przedmiot zamówienia strony nie obejmowały swoim zamiarem prac, uznanych przez wykonawcę za dodatkowe.”
To cytat jednego z wyroków, który wpasowuje się w już ugruntowaną linię orzeczniczą, że ustalone między stronami wynagrodzenie ryczałtowe nie ma charakteru bezwzględnego.
Rozstrzygnięcie zapadło na gruncie następującego stanu faktycznego: wykonawca miał przebudować, wyremontować oraz wyposażyć na rzecz zamawiającego (gminy) świetlicę oraz wybudować plac zabaw. Strony umówiły się na wynagrodzenie w formie ryczałtowej. Przewidziano w umowie możliwość zmiany wynagrodzenia na wniosek wykonawcy, jeżeli zostanie stwierdzona zmiana parametrów jakościowych lub technicznych.
§ 5 ust. 2 Umowy
Strony z zastrzeżeniem ust. 3 nie mogą zmienić ceny wykonania zamówienia przedstawionej w ust. 1 bez względu na faktyczny zakres robót niezbędny do wykonania przedmiotu zamówienia i oddania go do użytkowania.
§ 5 ust. 3 Umowy
Wartość robót może zostać zwiększona lub zmniejszona w przypadku, gdy na wniosek zamawiającego ulegną zmianie parametry jakościowe lub techniczne materiałów u urządzeń. W takim przypadku zmiana wartości robót zostanie dokonana za pomocą kosztorysu różnicowego.
W trakcie realizacji inwestycji sporządzono dwa protokoły konieczności, podpisane przez wykonawcę oraz zamawiającego, w których stwierdzono, że konieczne jest wykonanie robót dodatkowych, których nie można było przewidzieć i które nie zostały uwzględnione w projekcie inwestycji oraz w umowie. Po sporządzeniu tych protokołów zamawiający nie przekazał wykonawcy informacji o tym, by tych prac nie wykonywać. Wykonawca po wykonaniu tych prac przedstawił kosztorys różnicowy, w którym skorygował łączną wartość prac. Co istotne – wykonawca (oraz inni uczestnicy postępowania przetargowego) nie uwzględnił w ofercie kosztu robót dodatkowych, ponieważ nie przewidywał ich ani projekt, ani przedmiar robót sporządzony na zlecenie zamawiającego.
Gdy wykonawca zwrócił się o zapłatę za wykonane roboty dodatkowe, zamawiający odpowiedział, że nie ma podstaw do wypłaty dodatkowego wynagrodzenia. W toku procesu zamawiający bronił się argumentem, że wynagrodzenie miało charakter ryczałtowy, a wykonawca nie wykazał, że zachodziła zmiana stosunków lub wykonawcy groziła rażąca strata, która uzasadniałaby sądową zmianę wynagrodzenia (art. 632 § 2 Kodeksu cywilnego). Zamawiający podnosił również, że wykonawca – jako profesjonalista – mógł przed złożeniem oferty zbadać stan budynku oraz ocenić i wycenić zakres prac niezbędnych do osiągnięcia oczekiwanego rezultatu.
Do jakich wniosków doszedł Sąd?
Sąd przyznał, że nie zaktualizowały się przesłanki zmiany wynagrodzenia w oparciu o postanowienia umowy o roboty budowlane. Ale podstawą rozliczenia powinny być przepisy o nienależnym świadczeniu.
Sąd podkreślił, że:
- inspektorzy nadzoru mieli świadomość i potwierdzali konieczność przeprowadzenia robót dodatkowych,
- inspektorzy nadzoru, biorący udział w naradach koordynacyjnych, przekazywali te informacje zamawiającemu,
- zamawiający nie poinformował wykonawcy, że nie wyraża zgody na realizację robót dodatkowych,
- prawidłowe wykonanie całości prac przez wykonawcę nie było możliwe bez realizacji robót dodatkowych, z kolei konieczności ich wystąpienia wykonawca nie mógł przewidzieć na etapie składania oferty.
Warto zwrócić jeszcze uwagę na jeden, bardzo istotny fragment uzasadnienia wyroku:
nie można zaakceptować działań zamawiającego polegających na milczącej akceptacji działań wykonawcy, dotyczących określonych prac, których rezultatem miał być prawidłowo przeprowadzony remont budynk, a następnie uchylaniu się od odpowiedzialności zapłaty za prace dodatkowe, które były konieczne do wykonania całości zadania i których potrzeba wykonania nie mogła być przewidziana. Sąd podkreślił, że `{`zamawiający`}` jednocześnie nie wyraził wyraźnej dezaprobaty co do ich wykonania, co mogło powodować przeświadczenie drugiej strony umowy, że prace takie ma wykonać. Wskazano także, iż pozwana w toku prowadzenia inwestycji korzystała z usług Przedsiębiorstwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. Wymieniona spółka pełniła nadzór inwestorski i była między innymi uprawniona do rozstrzygania wątpliwości natury technicznej, powstałych w toku prowadzonych robót, a w razie potrzeby zaciąganie opinii autora projektu, z wyjątkiem spraw mających wpływ na zmianę kosztów budowy. Zachowanie przedstawicieli spółki Przedsiębiorstwo (...) mogło wzbudzić u wykonawcy przekonanie o pełnej akceptacji ze strony zamawiającego co do konieczności wykonania robót dotyczących wymiany tynków oraz masztu elektrycznego.
Powyższe stwierdzenie jest kluczowe z punktu widzenia wykonawców – nie wystarczy bowiem, że wykonawca uzna, że po przystąpieniu do robót ujawniły się jakieś prace, które są konieczne do wykonania. Wykonawca ma obowiązek uprzedzić zamawiającego o ujawnieniu się konieczności realizacji robót dodatkowych i przedstawić mu, w jaki sposób ich zaniechanie wpływa na możliwość osiągnięcia celu zawartej umowy. Powinien też wskazać zamawiającemu, że konieczności wykonania takich robót nie był w stanie przewidzieć po zbadaniu dokumentów przetargowych. Realizacja robót dodatkowych mimo wyraźnego sprzeciwu zamawiającego może skutkować brakiem możliwości ich rozliczenia nawet w reżimie nienależnego świadczenia.
Wreszcie przy ocenie, czy zrealizowane przez wykonawcę prace mieściły się w ryczałcie, kluczowe było także zauważenie przez Sąd, że:
Jeśli (…) umowa w jednej jednostce redakcyjnej używa ogólnikowego słowa remont, a w następnej odsyła do dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznej i przedmiaru robót, to nie można przyjąć, iż wykonawcę obciąża ryzyko wykonania także prac nieujętych w tych dokumentach, jako że określają one planowany przez zamawiającego zakres i sposób prowadzenia remontu, a oczywistym jest, że zakres ów wpływa na sposób szacowania wynagrodzenia.
Sąd też zwrócił uwagę, że w takim przypadku zamawiającego nie chronią wszelkiego rodzaju klauzule umowne, wyłączające możliwość dochodzenia zapłaty przez wykonawcę, w szczególności nagminnie używane przez zamawiających:
-
w żadnym wypadku wynagrodzenie wykonawcy nie podlega podwyższeniu,
-
przedmiar ma charakter wyłącznie poglądowy i nie może stanowić wyłącznej podstawy wyceny,
-
brak rozpoznania zakresu przedmiotu umowy nie uprawnia do zmiany żądania wynagrodzenia.
Sąd zaakcentował również, że:
Przy wykładni postanowień umowy nie można też tracić z pola widzenia, że przedmiar i projekt, a więc dokumenty decydujące o sposobie i zakresie prowadzenia prac remontowych wykonał podmiot działający na zlecenie pozwanej, a powód działał w zaufaniu do tak sporządzonych dokumentów. (…) Jeśli zatem pozwana sama określa przedmiot remontu w ten sposób, że tynki co do zasady mają być wyłącznie przecierane, to nie może w ramach umowy oczekiwać ich wymiany, jest to bowiem całkowicie odmienny rodzaj prac, wymagający zużycia znacznej ilości materiałów.
